Wegetarianizm – dieta czy moda

Dieta wegetariańska od dłuższego czasu zyskuje na popularności. Wiąże się to nie tylko ze względami zdrowotnymi czy ideologicznymi, ale również ze swego rodzaju internetową modą. Przeglądając instagrama, coraz częściej jesteśmy bombardowani przez idealne zdjęcia zdrowego, wegetariańskiego jedzenia. Wówczas nasuwa się pytanie, czy to dieta, czy już internetowy trend?

Kilka słów o jaroszach

Dieta wegetariańska polega na całkowitej rezygnacji z wyrobów mięsnych z różnych powodów. Najczęściej mówi się o względach etycznych. Osoby przechodzące na dietę wegetariańską często tłumaczą swoją decyzję niepotrzebnym cierpieniem zwierząt. Drugą, dość pokaźną, grupę stanowią zwolennicy ekologicznego aspekt niejedzenia mięsa. Do produkcji wyrobów mięsnych używane są ogromne ilości wody, która w czasach wzrastającej suszy staje się towarem deficytowym. Co więcej, nie możemy zapominać o rosnącym spadku spożywania mięsa związanym z brakiem zaufania w stosunku do jakości oferowanych przez sklepy przetworów.

Stereotypy

Myślę, że o stereotypach związanych z wegetarianizmem można by napisać całą książkę. Zgodnie z panującymi przekonaniami są to osoby przede wszystkim wątłe i anemiczne. Niedobór witamin uzasadniany jest przede wszystkim brakiem wyrobów mięsnych, z których to dobrowolnie rezygnują. Druga strona medalu twierdzi, że wegetarianizm jest dietą osób uprzywilejowanych, ponieważ koszty wegetariańskich dań są znacznie większe od przeciętnego schabowego. Do powyższych stereotypów można się odnieść zgodnie z własnymi przekonaniami, jednak pokazują one ważny aspekt tego zjawiska, a mianowicie społeczne zaangażowanie.

#instalife #vegatarianfood – dwie strony instaszturmu

Czyli parę słów o internetowym szaleństwie. To, że social media rządzą się własnymi prawami, wiemy od dawna. Jednak od pewnego czasu internetowy dyskurs z szeroko pojętego estetyzmu szturmem przebranżowił się na kategorię lifestyle. Od teraz nie wystarczą już modne ubrania czy piękne wakacje. Liczy się już sposób życia – to, co jesz i pijesz nie jest już kwestią prywatną. Przeglądając profile sławnych osób, coraz częściej można się natknąć na komentarze odnoszące się do dań znajdujących się na stole. Jeżeli prezentowany posiłek nie jest zdrowy i pełnowartościowy na publikującego spada fala krytyki. Sytuacje jedynie zaostrza widok mięsa, który staję się oznaką społecznej ignorancji i zacofania. Wegetarianizm poza swoją piękną, ideologiczną i etyczną stroną jedną nogą wkroczył w obręb szkalującego dyskursu medialnego.

Jednak poza instagramowym mięsnym ostracyzmem warto również pamiętać o zdecydowanych zaletach tego ruchu. Nawet jeśli w dość krótkim czasie duża liczba osób zdecydowała się na dietę wegetariańską ,zawdzięczamy to również dobrej stronie social mediów. Być może wegetarianizm nie jest już wyłącznie dietą o ideologicznym podłożu, a swego rodzaju ruchem społecznym, to nie zapominajmy, że wiąże się on ze wzrastającą samoświadomością ekologiczną. Coraz więcej osób podejmuje kolejne kroki dążące do życia w bardziej świadomy sposób, a wegetarianizm stanowi jedno z narzędzi, które mają temu pomóc. Nawet jeśli jest to moda, ta taka która skupia się na ratowaniu planety, więc być może należy docenić to zjawisko. Osobną kwestię stanowi wykluczanie poszczególnych osób ze względu na stosowaną dietę – to niedopuszczalne. Jednak jak to bywa w social mediach, dane ruchy pojawiają się znikąd i równie szybko znikają.